..............
Ciekawa jestem ile jest prawdy w powiedzeniu, że człowiek zmienia się co 7 lat? Że nie tylko zmienia ale wymienia nawet, że w przeciągu 7 lat wymieniają się tkankii wszelkie ingrediencje z których składa się ciało...
7 lat temu zobaczyłam trupa. Ciało znaczy się, dokładnie moją ukochaną ciotkę tyle, że nieżywą. Boże co to był za szok. Taka zdezorientowana się poczułam. Pamiętam to jak dziś.Takie truchło w kostnicy. Nic. Opakowanie po cioci.
Czy dziś po tej długiej podróży w poszukiwaniu własnej duszy wiem czym jest to coś co uleci ze mnie i zostawi tylko opakowanie? Czy już jestem tym innym człowiekiem? Czy już każda moja komórka wierzy w życie pozagrobowe, karmę, reinkarnację czy zmartwychwstanie? Bo że to coś jest -wiem.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz