środa, 7 listopada 2012

7 listopada

Dziś jak diabeł z pudełka wyskoczyło mi z głowy wspomnienie. 20 lat siedziało schowane, nikomu nie opowiadane siedziało i truło, batem smagało by robić coraz więcej dla innych coraz mniej dla siebie.
Mieliło mnie i mieliło i w końcu wypluło. Rzecz z podstawówki, rzecz wydawałoby się mała i nieistotna. A jak wyskoczyła to nie wiedziałam jak mam usta zatykać w tym tramwaju taki skowyt się z serca wydobywał. Przytuliłam to wspomnienie,oddychałam głęboko skupiając się na przestrzeni  wokół serca. Trochę płakałam, ale czuję jak wewnętrznie odmarzam, jak to było dokładnie to czego w sobie szukałam. Tyle lat. W tylu gabinetach, na tylu warsztatach. A znalazłam w tramwaju nr 16 na wysokości drewnianego kościółka..... tak, kościółka pod wezwaniem Archanioła Michała, którego tak ostatnio prosiłam o pomoc......

Cuda są wszędzie.


Brak komentarzy:

Prześlij komentarz